Maple Leaf Rag w Pradze
W 1899 Scott Joplin wydał swój ragtime. Na okładkę wrzucił wieki liść klonu.
Niecałe 60 lat później prekursorzy ruchu Marleya wymieniają liść na rasta podobny.
Mija kolejne pół wieku. Biorę co najlepsze z obu tych liści i łączę w nowe mini "dzieło". Muzycznie więc jest Scott, a feeling high jak Bob i Prague.
Psychodeliczni jesteście, jak te dzieci!
Rok temu wrzuciłem fotki po weselu Agi i Tomaszka na http://agnieszka-tomek.pl. Teraz wrzucam nowości pod adres http://bozenkaimateusz.pl.
Aparat mimo, że dobry i nie najtańszy, został opatrzony karteczką. Na niej napisałem "Zrób kilka zdjęć swoim współbiesiadnikom i podaj dalej". W wódce pływał, więc co jeszcze go może czekać? Zaryzykujmy! Pół tysięcy zdjęć później aparat wrócił cały i zdrowy. Dziękuję Wam! To Wasze dzieło ;)
Rok temu, jak i teraz, galeria jest na hasło.
10 sposobów jak NIE osiągnąć sukcesu w nauce
Jeśli ktoś powiedziałby mi kilka lat temu, czym będę się zajmował, to uśmiechnąłbym się do tej osoby z politowaniem. Badania jednak poszły w kierunku zupełnie niespodziewanym. Wylądowałem więc na konferencji dla psychologów SPUDM 23 w Londynie. Prezentowałem tam system giełdowy, którego działanie oparte jest na przeświadczeniach i wierzeniach inwestorów.
Pierwsze wspólnie stresujące kroki
Dużo ostatnio się rozprawia o weselach. Wszystko pewnie dlatego, że i sezon i wiek niektórym sprzyja.
Nawet ostatnio mama do mnie dzwoniła i mówiła, że idą z ojcem na wesele. Dodała, że ja nie zostałem zaproszony, bo jestem zbyt młody. Okazało się, że mój wuj, który skończył niedawno 65 lat, stwierdził, że "może to już pora".
Kto daje i odbiera, ten k...
Nieźle się musieli wkurwić sklepikarze z Wrocławia. Dopiero co dostali kilkaset nowych koncesji na sprzedaż alku, a tu zonk. Uchwalili ci sami co przydzielali, że nie można sprzedawać po dwudziestej pierwszej ani wódy, ani winiaków, ani nawet piw. Dla wszystkich wąsatych, ale jednak zapłakanych, no i jednak bab z monopola dedykuję tę pieśń:
Ten wpis miał być o czymś innym. Jakkkolwiek...
Jak to Joe Dassin i ja obstawialiśmy niedzielną gonitwę
Bum! Otwieram oczy. Czuję, że spałem stanowczo za długo. Zerkam na zegarek... TRZYNASTA TRZYDZIEŚCI! Jakże mi się zrobiło żal, zaplanowanego poranka. Wyskoczyłem więc z łóżka. Ba, wyskoczyłem jak wystrzelony z armaty. "Przecież dzisiaj są wyścigi!"
W Polsce są trzy miejsca, gdzie ścigają się konie: Hipodrom w Sopocie, Służewiec w Warszawie i Partynice we Wrocławiu. Jak dla mnie hipokryzją i zaniedbaniem jest zajmować się spekulacjami na giełdzie, a nie obstawiać gonitw końskich!
Katohiphopolo
Leżąc wymyśla się najciekawiej, lepiej nawet niż wtedy, gdy się stać musi.
Wymyśliłem zatem nowy rodzaj muzyki: KATOHIPHOPOLO.
Do katohiphopolo potrzeba paru rzeczy: tekstu o Jezusie (powinien się rymować), zerżniętego bitu (albo tego, który ma już w sobie klawiaturka Casio), no i ostatecznie romantycznej historii (np. o waleniu konia).
Takie kawałki oczywiście już istnieją. Mnie się rozchodzi jedynie o nazwę, stąd ten spontaniczny postulat.
"Posłuchaj historii pewnego chłopca / możliwe, że historia ci nie obca" tralalala
Matka Teresa z Kalkuty
Nie wiem jak nawiązać do tytułu, ale mnie się podoba. Spróbuję więc w barwach sentymentalnych: kończy się piwo (nawet to kupione przed chwilą na dole w "obleśniaku").
Lala powiedziała, że będzie zupa - krem ze szparagów, a wnet po tym obwieszczeniu zasnęła. Teraz jest zupa, a lala śpi w najlepsze. Nie wiem co zrobić, bo grzanki stygną...
Być gwiazdą chińskiego internetu
Chińczycy mnie wkurwiają!
Nie tylko Chińczycy, bo też Mexico, Colombia, Indonesia i Saudi Arabia.
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna ›
- ostatnia »